Systematyczne oszczędzanie. Czy wystarczy, by się wzbogacić?

Nasze poglądy, dotyczące pieniędzy i bogactwa, zmieniają się stale przez całe nasze życie. Co ciekawe, bogaci są zawsze ci, którzy mają więcej od nas, a biedni – ci którzy nie dysponują równie dużym majątkiem, jak my. Jednym więc wystarczy interesujące zajęcie i dwa-trzy tysiące na rękę, są natomiast ludzie którzy swobodnie wydają miliony miesięcznie i nadal chcą więcej.


	3660224332_8478705da7

Sposobów na osiągnięcie niezależności finansowej znajdziemy we współczesnym świecie bardzo wiele: od dochodów pasywnych z Internetu, aż po operowanie patentami, tantiemami i grę na giełdzie. Niemniej, w każdym wypadku naszym celem powinno być osiągnięcie takiego stanu, kiedy to miesięczny wzrost wartości naszych aktywów będzie równy naszym miesięcznym wydatkom.

Już tłumaczę. Załóżmy, że masz dwa mieszkania, jedno w centrum, w którym mieszkasz, a drugie na obrzeżach, które wynajmujesz. Jeśli nadal chcesz inwestować w nieruchomości i dzięki nim osiągnąć niezależność finansową, wartość łączna czynszu, który otrzymujesz i wzrost wartości obu mieszkań, muszą się równać sumie, którą miesięcznie wydajesz. W ten sposób twój majątek będzie stale taki sam, będziesz mógł więc żyć nie pracując.

Naturalnie, większości z nas taki stan nigdy nie będzie dany, niemniej jednak niezależność finansową, czyli bogactwo, można również osiągnąć poprzez oszczędzanie.

Mimo że wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że odkładając tą magiczną sumę 10 procent dochodów, wkrótce będziemy mogli pozwalać sobie na coraz więcej, a jeśli do tego zainteresujemy się różnymi formami inwestowania, bogactwo pojawi się naprawdę szybko.

Faktem jest, że każdy może się przyzwyczaić do życia za 90 procent swojej pensji, wystarczy zapomnieć o tych 10 procentach. Tak czy inaczej, załóżmy że Twoje 10 procent, to 250 zł, co jest kwotą całkiem realną dla każdego z nas.

Łatwo policzyć, że daje nam to 3000 zł rocznie. Korzystając z danych statystycznych wśród funduszy inwestycyjnych oraz samodzielnych inwestorów giełdowych, możemy łatwo odczytać, że najbardziej prawdopodobny zysk z zainwestowanych 3000, będzie wynosił 10 do 20 procent rocznie.

Korzystając z tych danych możemy wyciągnąć wniosek, że skrupulatnie oszczędzając, a jednocześnie rozsądnie inwestując, wartość naszych oszczędności będzie rosła nie liniowo, ale wykładniczo, wobec tego bogaci staniemy się relatywnie szybko.

Powiesz pewnie, że gdyby to było takie proste, to wszyscy by tak robili. Masz rację, nie jest to wcale proste, ale nie ze względu złożoności i skomplikowania samej formuły oszczędzania i inwestowania. Trudno jest wygrać ze swoją psychiką, która będzie Cię przekonywać, że te oszczędności są Ci zupełnie niepotrzebne.

Nic bardziej mylnego, dwa akapity temu przekonałeś się, że można przejść na emeryturę przed emeryturą i przestać pracować o wiele wcześnie, trzeba tylko umiejętnie obchodzić się z pieniędzmi. Zdaję sobie sprawę, że większość z nas nie ma pojęcia, na czym mogłaby oszczędzić, co wcale nie oznacza że nie ma zbędnych wydatków.

Jeśli tylko uświadomisz sobie, jak łatwo jest osiągnąć finansowy sukces dzięki oszczędzaniu relatywnie niewielkiej kwoty, będzie Ci łatwiej, a wkrótce przekonasz się, że jesteś na progu bogactwa.