Prosta droga do finansowego bezpieczeństwa

Jedni kapitulują od razu, inni bronią się latami. Wobec wszelkiego rodzaju kryzysów, pewne jest tylko to, że większość z nas, prędzej, czy później, pewną kwotę z tego powodu straci i oby ta kwota nie była zbyt wielka i zbyt znacząca, bo inaczej może być z nami cienko.


	4189301060_b97514bca5

Niemniej jednak, każde prawdopodobieństwo straty można minimalizować i wcale nie jest to takie trudne, jakby się wydawało, wystarczy poświęcić nieco czasu i energii, aby zbudować sobie swojego rodzaju fundusz awaryjny, na którym kumulowalibyśmy pieniądze, które pozwolą nam w razie kłopotów utrzymać się na nogach.

Jak to zrobić? To proste! Oszczędzając niewielką kwotę w każdym miesiącu, w krótkim czasie uda nam się zbudować kapitał warty trzykrotność naszych miesięcznych wydatków, co pozwoli nam czuć się nie tylko bezpiecznie, ale też stabilnie i niezależnie, pozwalając nam od czasu do czasu podejmować o wiele większe ryzyko, niż żyjąc od pierwszego do pierwszego. Jakby nie patrzeć, nie jest to trudne i nie jest to wcale drogie, a potencjalny zysk z takiej inwestycji jest nie do oszacowania i w razie potrzeby jest niezastąpiony.