Ile można zarobić na giełdzie?

Wydawałoby się, że zawodowi brokerzy, tacy jakimi ich sobie wyobrażamy dzięki filmom i programom telewizyjnym, dzień w dzień analizują wykresy, przeglądają notowania i korygują zawartość swoich portfeli inwestycyjnych, często zlecając transakcje na ostatnią chwilę. Tymczasem, najlepsza inwestycja na giełdzie, to inwestycja długoterminowa.


	4189301060_b97514bca5

Tak naprawdę, w długim okresie czasu, nawet na tak ryzykownym rynku, jak giełda papierów wartościowych, niemal nie da się stracić, co łatwo udowodnić między innymi na przykładach historycznych. Co prawda, obowiązywanie takiej, a nie innej koniunktury wcale nie oznacza, że rynek, który jeszcze wczoraj piął się w górę, jutro będzie czynił to samo, można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, że właśnie tak będzie.

Wiedząc o tym, że po każdej bessie przychodzi jeszcze większa hossa, można wyciągnąć wniosek, że wydłużając okres inwestycji, zwiększamy prawdopodobieństwo zysku, którą to zależność z powodzeniem wykorzystują inwestorzy długoterminowi.

Pytanie, jak my, początkujący inwestorzy, możemy wykorzystać tą informację? Otóż, okazuje się, że najlepszą strategią dla niezorientowanych w temacie, jest strategia najmniej popularna, polegająca na kupieniu kilku niewielkich pakietów akcji (kilku w celu dywersyfikacji) i trzymaniu ich przez długi okres czasu, dzięki czemu nie tylko unikniemy częstego płacenia prowizji biuru maklerskiemu, ale unikniemy też stresu i zaoszczędzimy czas na analizy.

Mimo że giełda uważana jest za rynek niezwykle ryzykowny, okazuje się że jeśli długość inwestycji wynosi 2 lata lub więcej, stosunek potencjalnego zysku do ryzyka jest na tyle atrakcyjny, że zdecydowanie zwycięża ze standardowymi lokatami bankowymi.

Co z tego wynika? Przede wszystkim to, że nawet nie posiadając ugruntowanej wiedzy z zakresu analizy technicznej, czy też fundamentalnej, najprawdopodobniej już w pierwszym roku zarobimy od 10 do 20 procent. Naturalnie, nie oznacza to że zarobimy koniecznie więcej niż 10 procent, aczkolwiek już wówczas gdy planujemy inwestycję dwuletnią, warto zaryzykować.

Szczególnie, że wystarczy tylko nieco podszkolić się w operowaniu pieniędzmi na giełdzie, aby znacząco zwiększyć swoje szanse. Tak naprawdę, nawet jedna profesjonalna książka rozwieje setki wątpliwości i pozwoli nam zrozumieć, co właściwie dzieje się z tymi słupkami i wykresami, a dzięki temu nasz zysk z pewnością będzie jeszcze bardziej prawdopodobny.

Jak widać, tak zwana „gra na giełdzie”, tak naprawdę niewiele ma wspólnego z grą jako taką. W istocie niemal wszystkie transakcje opierają się na wiedzy i analizie, a nie szczęśliwym trafie, niemniej jednak szczęście jest inwestorom z pewnością potrzebne.

Tak czy inaczej, jeśli nie chcesz by Twoje pieniądze leżały bezczynnie na lokacie, z trudem opierając się inflacyjnemu smokowi, dlaczego nie pozwolić im naprawdę zarabiać, skoro wystarczy niewielka wiedza i nieco czasu, by zarabiać 20 i więcej procent w ciągu roku? Bez względu na Twoje decyzje, życzę powodzenia w dalszym zarabianiu i inwestowaniu.