Bezpieczeństwo to podstawa. Finansowe również.

Wielu z nas od dawna żyje na kredyt i doskonale sobie radzi, inni nie zadłużają się wcale i też mają się całkiem dobrze. W ogóle, wszystko wygląda w życiu idealnie, dopóki nie zabraknie nam pieniędzy.


	143114447_50b007fff9

Powodów może być bardzo wiele, od utraty pracy, przez chorobę, aż po wypadek samochodowy. Tak czy inaczej, nieuchronnie dochodzimy w takiej sytuacji do wniosku, że zbyt późno pomyśleliśmy o naszym finansowym bezpieczeństwie i trzeba było zrobić to wcześniej.

Jeśli więc mamy tyle szczęścia, że nie jesteśmy jeszcze w sytuacji awaryjnej, warto zainteresować się swoimi finansami i wizją naszego życia za rok, aby nie obudzić się potem zbyt późno, kiedy jedyną szansą na wyjście z dołka będzie kredyt konsolidacyjny.

Czy oszczędzanie wystarczy?

Powszechnie uważa się, że oszczędzanie to praktyka interesująca i opłacalna, dziwi wobec tego, że tak często jest ona przez nas ignorowana. Na zdrowy rozum, nie chodzi już nawet o odkładanie tej magicznej sumy, będącej równowartością 10 procent dochodów. Tak naprawdę wystarczy odciąć się od wydatków absolutnie niepotrzebnych, jak jedzenie na mieście 15 minut przed powrotem do domu.

Wbrew pozorom wcale nie jest to takie trudne, a efekty mogą być powalające, gdyż nawet takie niewinne oszczędzanie pozwoli nam zbudować fundusz awaryjny, który będzie nas bronił przed wszelkiego rodzaju kryzysami, a przede wszystkim pozwoli nam czuć się bezpiecznie.

Nawiasem mówiąc, fundusz awaryjny to również pojęcie elastyczne. Mówi się, że powinien on zawierać równowartość naszych trzymiesięcznych wydatków, ale tak naprawdę kwota gwarantowana, to dla każdego zupełnie inna suma. Chodzi tylko o to, by w razie czego mieć skąd wyciągnąć oszczędności.

Aby czuć się bezpiecznie, nie wystarczy jednak regularnie odkładać. Trzeba też mieć pewność, że powierzone komuś oszczędności nie znikną bez naszej wiedzy. Swego czasu mówiło się, że oszczędzanie w Polbanku nie jest dobrym pomysłem, bo to bank grecki, a Grecja jest na skraju zapaści.

Od tamtej pory wiele się zmieniło, Polbank został objęty BFG, aczkolwiek wiele instytucji jest z pewnością w podobnej sytuacji. Zadbajmy więc o swoje pieniądze nie tylko dla dobra swojego portfela, ale też dla dobrego samopoczucia i świadomości bezpieczeństwa.